wtorek, 8 września 2015

Jak wyglądał mój pierwszy box ślubny?




Macie czasem tak, że chciałybyście coś stworzyć czego jeszcze nie robiłyście, ale ciągle brakuje okazji czy inspiracji?
Ja tak mam, że siedzą w mojej głowie pomysły, które na razie nie mają okazji się stamtąd wydostać.
Marzę o zrobieniu pracy, która będzie dla mnie wyzwaniem. Chcę zrobić coś czego jeszcze nie robiłam, ale ... no właśnie ale nie ma dla kogo tego zrobić.
Mogłabym zrobić coś dla siebie, ale ja zdecydowanie wolę tworzyć dla ludzi, dla ich zadowolenia i  uśmiechu jaki towarzyszy im przy odbieraniu zamówienia. Tworze dla ludzi a nie po to, aby moja szuflada wypełniała się nikomu niepotrzebnymi pracami.
Kocham rękodzieło i za każdym razem, jak tworzę coś nowego jestem zestresowana i jednocześnie szczęśliwa, bo wiem, że moja praca nie trafi na dno szuflady.


Już dawno marzyło mi się zrobienie boxa ślubnego i w końcu jak ktoś poprosił mnie o jego zrobienie, to cieszyłam się jak dziecko.

Box miał być standardowych rozmiarów, czyli 10x10x10 z tortem na środku i miały znaleźć się tam serca i imiona Młodych.
Kolorystykę dobrałam sama, choć problem miałam. wahałam sie między delikatnymi pastelami, bielą a czymś mocniejszym. W końcu po długim zastanawianiu się padło na zieleń połączoną z jasnym brązem.
Co z tego wyszło?

Coś takiego:


Wiedziałam, że chcę zrobić warstwowe ścianki i tak też się stało.


Oczywiście serca z życzeniami wiecznej miłości, bo jakże mogło by być inaczej...


W małżeństwie nie powino zabraknąć szczęśliwych chwil i zegara, który będzie je odmierzał.


Box bez zdjęcia, więc zastąpiłam je tekturkową przecudną parą młodą.


A na środku tort wedle życzenia. Jednak w tym przypadku, nie była bym sobą jakbym nie utrudniła sobie zadania. Już samym wyzwaniem dla mnie było zrobienie tortu, ponieważ on również powstał po raz pierwszy, ale nie chciałam robić takiego klasycznego kwadratowego czy okrągłego.
Dlatego wymyśliłam sobie tort sześciokątny, który postawiłam na tortownicy;)
 Byc może tak nie wygląda, ale samo jego zrobienie zajęło mi około 4h.


Piękne tekturki od CraftyMoly i Scrapka nadały pełności i naturalności. Chociaż chciałam zmienić ich kolor na biały, ale uznałam, że właśnie takie naturalne są najpiękniejsze i idealnie komponują się ze Świeżo Malowanymi papierami.
A kryształki z DP Craft dopełniły całość.



Na sam koniec postanowiłam zrobić również torebkę do boxa, aby nie trzeba było go nieść w ręku.
Torebka jest prosta i bardzo skromna, ale z boxem prezentowała się pięknie.
Jakiś czas temu zobaczyła na Digiscrap kurs na torebkę do boxa, jednak pech chciał, że w tym czasie komputer padł, ale była to dla mnie świetna inspiracja a torebkę wykonałam według własnego wzoru.


To co powiecie na mój pierwszy box ślubny?

Na koniec jeszcze małe pytanko....
...wpadliście tutaj 4-go, żeby chociażby zerknąć na nowy temat zabawy na wrzesień?

Jeśli nie, to koniecznie tam zajrzyjcie;)

Tymczasem już 23:00, więc zbieram się do spania i życzę Wam spokojnej nocy;)



Spodobał Ci się ten wpis? 
Nie zapomnij go udostępnić lub dołączyć do mnie, aby nic Cię nie ominęło

7 komentarzy:

  1. Wspaniały debiut! Boxik jest śliczny, pełen ciekawych detali i ładnie wykonany a torebeczka bardzo pomysłowa.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny. Lubię takie nieprzeładowane prace. Podziwiam za cierpliwość do tortu:)
    A 4 wpadłam, ale temat niestety jeszcze/już nie mój

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny boksik. Bardzo podoba mi się pomysł na ozdobienie ścianek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super box:) tez sie przynierzam do zrobienia, ale narazie wzięłam sie za robienie pamiątki slubu w formie albumiku

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że do mnie wpadłeś:) Dzięki za każde pozostawione słowo ;)

Copyright © 2016 Handimart , Blogger